background image
Na Spiszu nr 2 (83) 2012 r.
5
przyszli do mnie, czy to z powodu pracy,
czy też przez obojętność.
Peregrynacja Wizerunku Jezu-
sa Miłosiernego i relikwii błogosła-
wionego Jana Pawła II i św. Faustyny
w naszej niedzickiej parafii odbywała
się 20 .05.tj z niedzieli na poniedziałek.
Tak bardzo pragnęłam zdążyć z pracy,
w poniedziałek na koronkę i pożegna-
nie, ale wiedziałam, że pracuję do póź-
na. Okazało się jednak, że zdążyłam na
koronkę i na pożegnanie, gdyż w Sro-
mowcach popołudniowe zajęcia były
odwołane, aby dzieci i młodzież z ca-
łej szkoły mogły uczestniczyć w powi-
taniu wizerunku Jezusa Miłosiernego
i relikwii.
Oby wszyscy schronili się pod
skrzydła Jezusa z nadzieją przebacze-
nia nawet najcięższych grzechów. Je-
zus przychodzi, aby każdy odrzucił
zło, mamonę pieniądza, nadmiernej
konsumpcji, a przyjął i niósł innym ra-
dość, miłość i pokój. Zaprosiłam Je-
zusa Chrystusa do mojego życia, aby
był w moim domu, wtedy gdy wsta-
ję, gdy jem, gdy pracuję, modlę się czy
nawet wtedy gdy rozmawiam z inny-
mi ludźmi. Gdy już nie wiem o czym
mam rozmawiać to proszę aby przyjął
moje milczenie. Przypomniałam so-
bie słowa z dzienniczka św. Faustyny:
dusza będzie potępiona Tylka ta, która
chce(dz.14520).
Życzę wszystkim, abyśmy sami
stawali się świadkami i apostołami Mi-
łosierdzia Bożego i adoracji. Oby czas
urlopów, wakacji był czasem poświę-
conym na intymne rozmowy sam na
sam z Jezusem Miłosiernym.
Ewa Jamróz
- czuwać nad swoim językiem, aby
w dyskusjach o życiu, o Bogu, o koście-
le, bronić prawdy i szacunku dla praw-
dziwych wartości, zaangażować się
w promocję książki i prasy religijnej…
3.Miłosierdzie wyrażane modlitwą
- więcej troszczyć się o własną for-
mację modlitewną (przeczytać książ-
kę na ten temat, pojechać na reko-
lekcje poświęcone modlitwie, włączyć
się w grupę formacyjną o charakterze
szkoły modlitwy), podejmować stały
wysiłek, by w rodzinie trwała wspólna
modlitwa…
- podjąć systematyczną lub okreso-
wą modlitwę w jakiejś intencji(ducho-
wa adopcja, chorzy, misje, więźniowie,
osoby uzależnione , osoby prześla-
dowane za wiarę, intencje podawane
przez Ojca Świętego lub intencje na
wybranej stronie internetowej)..
- włączyć się w grupę Żywego
Różańca, podjąć zobowiązanie przy-
chodzenia co tydzień na adorację
Najświętszego Sakramentu, przyczy-
niając się do poszerzenia czasu adora-
cji w parafii i formacji osób, które na
nią przychodzą..
O jak bardzo mnie zainspirowały
te przykłady. Wiele z nich wypełniam
np.; duchową adopcję , należę do Ży-
wego Różańca, do grupy formacyjnej
w Nowym Targu m.in. Akcji Katolic-
kiej i Straży Honorowej Najświętszego
Sakramentu z codzienną godzinną ad-
oracją przy sercu Jezusa .
Tak mocno przeżyłam sam mo-
ment powitania, wspólnym czuwaniu na
modlitwie a najbardziej pożegnanie.
Dzień wcześniej tj. w sobotę do-
znałam wielkiej radości i ogromną po-
trzebę godnego powitania, aby czas
nawiedzenia Tego świętego wizerun-
ku Jezusa Miłosiernego w naszej pa-
rafii, przyniósł obfite owoce w życiu
każdego człowieka i każdej rodziny.
Zapragnęłam ubrać strój regionalny,
podkreślić ten wyjątkowy czas nawie-
dzenia. Bo przecież nasz Pan, wszech-
potężny i wszech-
mocny, uniża się do
naszych nędznych
dusz. Tak bardzo nas
kocha, każdego chce
dostrzec, wysłuchać
próśb, problemów
i kłopotów naszych.
Pragnie ucieszyć się
naszymi radościami.
Czekał na rozmowę
sam na sam. O jak
wielki i błogosławio-
ny czas ze specjalnym
gościem, który w ciszy
wysłucha, nie robi wy-
mówek, nie rezygnuje
z nas mimo naszych ułomności i grze-
chów. Za szybko minął ten czas, ale
wierzę i ufam Jego słowom ,,nie opusz-
czę was aż do skończenia świata, więc
jest z nami cały czas. Moment powi-
tania wycisnął łzy radości i łączno-
ści modlitewnej wszystkich kapłanów
i wiernych. Adoracja nocna była dla
nas wielką łaską, odczułam ogromną
moc modlitwy całej rodziny parafial-
nej łączącej się wspólnie na czuwaniu.
Nawet małe dzieci wraz z rodzicami
chętnie chciały przybyć, aby zanosić
wspólne prośby i modlitwy. Wspa-
niałe spotkanie wiernych z całej wio-
ski i wszystkich kapłanów z dekanatu
i wspólna Msza św. z kapłanami, któ-
rzy pracowali w naszej parafii. O jak
mi żal było wszystkich chorych, cier-
piących, z naszej parafii, którzy nie
mogli być na tych uroczystościach. Ale
po pewnym czasie doznałam błogiego
spokoju i wewnętrzne zapewnienie: nie
martw się Ja przyszedłem do wszystkich,
każdego błogosławię, każdego dotykam
i do każdego serca pukam, a szczególnie
do tych chorych i oddalonych, którzy nie
Wierni zgromadzenie w kościele w Łapszach Niżnych, Fot. J.K.
Ks. proboszcz Łapsz Wyżnych Czesław
Hałgas i biskup Jan Zając, Fot. F. Payerhin
Fakty
Na Spiszu